NOWY ZWYCZAJ - OGRANICZAJ!

Profesor Krzysztof Wojcieszek na temat problemów alkoholowych - część II

Stanowisko prof. Wojcieszka w kwestii problemów alkoholowych i możliwości ich rozwiązywania przez samorząd - materiał przygotowany na spotkanie z olsztyńskimi Radnymi i Członkami Gminnej Komisji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych
Stanowisko prof. Wojcieszka w kwestii problemów alkoholowych i możliwości ich rozwiązywania przez samorząd - materiał przygotowany na spotkanie z olsztyńskimi Radnymi i Członkami Gminnej Komisji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych

7. Stan ograniczeń alkoholowych w II Rzeczypospolitej. Na pamiątkę stulecia odzyskania Niepodległości.

Zawartość lex Moczydłowska z 23.04.1920: napoje powyżej 2,5% etanolu dostępne tylko po 21 roku życia – tak jak dziś w USA; jeden punkt sprzedaży alkoholu na 2500 mieszkańców (dziś ok. 280); zakaz sprzedaży napojów powyżej 45% etanolu; zakaz sprzedaży od soboty godz. 15 do 10 rano w poniedziałek; punkt sprzedaży 300 metrów od szkół, kościołów, dworców; zakaz sprzedaży w święta państwowe i kościelne, w czasie jarmarków i odpustów; 10% terytorium Polski w zasadzie pod prohibicją, czasem 1 punkt sprzedaży na gminę. Gmina mogła ogłosić lokalną prohibicję, część skorzystała. Prawo to obowiązywało do początku lat 30-tych, było egzekwowane. Bardzo prężny był polski ruch na rzecz abstynencji (np. gen. Haller).   Efekt? Spożycie alkoholu etylowego było na poziomie 0,9 – 1,3 litra per capita rocznie. Dziś jest to 11,6 l (wg danych raportu WHO 2018).

8. Co się stało w XX/ XXI wieku (1931 – 2018)?

Wiek XX – niemal stały wzrost spożycia etanolu do obecnego poziomu. Patrz: Moskalewicz J., Polityka społeczna wobec alkoholu w Polsce w latach 1944-1982, Warszawa, 1998, s. 39. Od 3 litrów w 1950 roku, do 8,5 l w latach 1975-1979, aż do 11,6 obecnie. Krótkotrwałe, chociaż wyraźne spadki tylko w okresach ożywienia nadziei – np. okres powstania „Solidarności”. Po transformacji duży wpływ marketingu biznesu alkoholowego (zwłaszcza młodzież).

9. Co jest najważniejszym czynnikiem ryzyka wysokiego spożycia etanolu?

Jest nim DOSTĘPNOŚĆ – ekonomiczna, geograficzna, prawna, kulturowa. Bogatsi piją więcej i więcej cierpią – najwięcej pije się w Europie i Ameryce (2 x średnia światowa). patrz „Global Report on Alcohol and Health WHO 2018”. Tymczasem używanie alkoholu jest III głównym, pierwotnym czynnikiem przedwczesnej utraty zdrowia i życia w skali świata.  Koszty przynajmniej 3 x przewyższają wpływy. Jednocześnie aż 57% całej ludności świata powyżej 15 roku życia (dorośli) w ostatnim roku nie spożywało żadnego napoju alkoholowego! W Polsce jest to… 32%. Etanol nie jest witaminą!

Problemów dostarcza pewna mniejszość (ok. 15-20%) osób pijących nadmiernie. W Polsce ok. 40% konsumujących etanol spożywa średnio ok. 1 litra  czystego etanolu rocznie czyli 11 x mniej, niż średnia dla kraju (11,6 l). Ta grupa spożywa ok. 4 % całego wolumenu etanolu. A co z pozostałymi 96 % alkoholu? Jest kilkunastoprocentowa grupa nadmiernie pijących, którzy spożywają aż 75% wolumenu etanolu na rynku. Spożycie etanolu jest wysoce skoncentrowane (Ledermann, 1056).

10. Czy są społeczeństwa , które poradziły sobie z tym zagrożeniem?

Nie ma absolutnie bezpiecznej dawki etanolu (patrz dane rządu brytyjskiego), ale bezpieczniejsze są te społeczności, które: stosują delikatne „drinkowanie – niskie stężenia alkoholu we krwi – np. do 0,2/0,5 promila; nie tolerują ostentacyjnego upijania się; picie alkoholu ma niską pozycję normatywną - brak przymusu picia; wykazują szacunek dla abstynencji; mają gotowość interwencji w przypadku zaobserwowania kłopotów alkoholowych jakiejś osoby; mają znajomość metod przeciwdziałania i rozwiązywania problemów (i wokół nich jest zgoda społeczna). Ocenia się, że we Włoszech jest wielokrotnie mniejszy odsetek uzależnionych, niż w Polsce. ( WHO 2014; WHO, 2018). Mężczyźni uzależnieni w populacji 15+ / Włochy - 0,8 % (strona 270 Raportu WHO 2018), Polska – 4,1 % (strona 281 Raportu WHO 2018). Pięć razy mniej!

11. Samorząd ma prawne i moralne (oraz pragmatyczne) obowiązki w tej dziedzinie.

Co czynić? Wystarczyłoby w pełni (w całości) i konsekwentnie stosować polskie prawo (np. Ustawę o wychowaniu w trzeźwości z 1982 i inne przepisy). Przepisy te są oceniane na tle światowych rozwiązań jako bardzo dobre, wręcz wzorcowe. No i NPT (co to takiego?) Dobre praktyki w Australii, USA („Communities That Care”) i na Islandii.

12. Czy społeczeństwo jest zainteresowane tą działalnością?

Owszem. Polacy sytuują rozwiązywanie problemów alkoholowych bardzo wysoko na skali potrzeb społecznych,

 

Opr. prof. nzw. dr hab. Krzysztof A. Wojcieszek

CELE

  • Zmiana fałszywych przekonań i szkodliwych zachowań związanych z używaniem alkoholu,

  • Wzrost wiedzy o alkoholu - najbardziej destrukcyjnej i ogólnie dostępnej substancji psychoaktywnej,

  • Zmiana modelu spożywania alkoholu w kierunku bezpiecznego używania i abstynencji – zachowania postawy umiaru